Nie tak kibice Unii Tarnów wyobrażali sobie niedzielne starcie z Orłem Łódź. Na własnym torze tarnowianie przegrali 40:50 i stracili również punkt bonusowy. Dla zespołu z Małopolski to kolejny trudny moment w trwającym sezonie.
Trudne zawody dla gospodarzy
Od pierwszych biegów było widać, że to goście z Łodzi lepiej weszli w mecz. Orzeł bardzo szybko objął prowadzenie i do końca zawodów nie oddał inicjatywy. Unia Tarnów próbowała nawiązać walkę, ale brakowało indywidualnych zwycięstw oraz skutecznych podwójnych biegów.
Zabrakło lidera z prawdziwego zdarzenia. Tarnowianie nie byli w stanie zatrzymać świetnie dysponowanych zawodników z Łodzi, takich jak Andreas Lyager czy Mikkel Andersen. Goście dominowali zarówno startami, jak i jazdą w dystansie.
Punkt bonusowy też dla Orła
Do meczu Unia Tarnów przystępowała z niewielką przewagą punktową z pierwszego spotkania w Łodzi. Liczono więc nie tylko na zwycięstwo, ale również na utrzymanie punktu bonusowego. Niestety, różnica dziesięciu punktów sprawiła, że bonus także powędrował do Orła Łódź.
Sytuacja w tabeli się komplikuje
Dla tarnowian to bolesna strata punktów, szczególnie że mecz odbywał się na własnym torze – który do tej pory był dużym atutem zespołu. Brak punktów oznacza pogorszenie sytuacji w tabeli i konieczność szukania przełamania w kolejnych spotkaniach.
Unia Tarnów ma teraz przed sobą kluczowy okres sezonu, w którym będzie musiała odbudować formę i skuteczność. Kibice liczą na szybką reakcję i lepsze wyniki w nadchodzących meczach.


















