Policjanci z Oświęcimia zatrzymali 37-letnią mieszkankę gminy Oświęcim, która wsiadła za kierownicę mimo sądowego zakazu prowadzenia pojazdów i cofniętych uprawnień. Kobieta nie uniknęła odpowiedzialności – już po 48 godzinach od zatrzymania usłyszała wyrok pięciu miesięcy bezwzględnego więzienia.
Kontrola przed przedszkolem
Do zdarzenia doszło w środę, 10 września br., przed godziną 11 w Zaborzu. Policyjny profilaktyk z oświęcimskiej drogówki prowadził działania związane z promowaniem bezpieczeństwa w rejonie przedszkola Treflik. Wtedy zatrzymał do kontroli opla, którym kierowała 37-letnia kobieta.
Policjant znał ją z wcześniejszych kontroli i wiedział, że posiada sądowy zakaz prowadzenia pojazdów oraz cofnięte uprawnienia. Po zatrzymaniu pojazdu przypuszczenia funkcjonariusza szybko się potwierdziły. Kierująca została przewieziona do pomieszczeń dla osób zatrzymanych w oświęcimskiej komendzie.
Sprawa w trybie przyspieszonym
Dalsze czynności przejęli policjanci pionu kryminalnego, którzy wspólnie z prokuratorem Prokuratury Rejonowej w Oświęcimiu oraz Sądem Rejonowym skierowali sprawę do rozpoznania w trybie przyspieszonym.
Już następnego dnia, 11 września 2025 roku, kobieta stanęła przed sądem. Wyrokiem skazującym otrzymała pięć miesięcy bezwzględnej kary pozbawienia wolności. Ponadto sąd orzekł wobec niej zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych oraz zobowiązał ją do zapłaty nawiązki w wysokości 5000 złotych na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej.
Surowe konsekwencje prawne
Za złamanie sądowego zakazu prowadzenia pojazdów grozi kara do pięciu lat więzienia. Z kolei prowadzenie samochodu pomimo cofniętych uprawnień może skutkować karą do dwóch lat pozbawienia wolności.
Policjanci przypominają, że sądowe zakazy i decyzje administracyjne to nie formalność, ale wiążące przepisy prawa. Lekceważenie ich prowadzi do odpowiedzialności karnej, a niekiedy – jak w tym przypadku – kończy się szybkim wyrokiem i pobytem w zakładzie karnym.


















